Najbardziej wystrzałowe zwycięstwa 2013 roku

Rankingi na najlepsze i najgorsze mecze 2013 roku wszystkim powychodziły już uszami, dlatego pora na coś w duchu sylwestra – top 5 zwycięstw z fajerwerkami.

5.

Zestawienie otwieramy Milosem Raoniciem i jego spektakularnym zakończeniem meczu z Robinem Haase w Paryżu. Więcej na ten temat w osobnym wpisie Jak zaserwować asa sposobem dolnym – krok po kroku.

4.

Dalej półfinał Erste Bank Open pomiędzy Tommym Haasem a Lukasem Rosolem. Był on zacięty tylko do decydującego tie-breaka w trzecim secie. W nim punkty zbierał tylko Niemiec. Do zwycięstwa w meczu wystarczyło ich dokładnie sześć. Gdy Rosol wyrzucił piłkę na 0-6, sfrustrowany połamał rakietę. Sędzia przerwał jego męki, ogłaszając violation i zabierając punkt. Wtedy Rosol okazał się prawdziwym walczakiem i przez dłuższą chwilę kłócił się z sędzią, szkoda, że tak późno.


3.

Na 3. miejscu Fabio Fognini. Jest dwóch Fogninich. Jeden trzyma się w pierwszej dwudziestce, drugi mentalnie tkwi na peryferiach zawodowego tenisa. W ATP World Tour Masters 1000 w Cincinnati przypomniał się ten drugi. W 1. rundzie przeciwko Radkowi Stepankowi Włoch serwował przy stanie 2:6, 4:5. Jeden, drugi podwójny błąd serwisowy, ujemny punkt za wysłanie piłki w kosmos, a na deser rzadko widywany podwójny błąd stóp. Gem, set, mecz Stepanka bez dotknięcia piłki.


2.

Bilans Ivo Karlovicia z dwieściepięćdziesiątki Claro Open Colombia to 61 gemów serwisowych i 61 wygranych gemów serwisowych. Z takimi statystykami chorwacki wieżowiec oczywiście musiał wygrać turniej w Bogocie, choć co ciekawe nie bez straty seta. W półfinale jedynego seta urwał mu po tie-breaku Kevin Anderson. Do tego w pięciu meczach Karlović posłał 104 asy. W ten sposób, krótko po tym jak wyszedł z zapalenia opon mózgowych, 34-letni tenisista sięgnął po pierwszy tytuł od 2008 roku.

1.

Zwycięstwo Martina i Pablo Cuevasów w grze podwójnej challengera Uruguay Open zasługuje na nagrodę specjalną. Bracia wygrali debla w Montevideo, choć na kort wyszli tylko raz, w ćwierćfinale. Pozostałe trzy mecze wygrywali dzięki walkowerom. Rywale wykręcali się kolejno kontuzją ramienia, bólem brzuchem i problemami z szyją. Finał był prawdziwą wisienką na torcie – Cuevasowie mieli się w nim zmierzyć z Brazylijczykami, którzy w półfinale też dostali walkowera, niestety mecz nie doszedł do skutku…

Łukasz PrzybyłowiczŁukasz Przybyłowicz twitterNie śpię, bo oglądam tenis

Napisz do mnie: l.przybylowicz@eurosport.pl

Jedna myśl nt. „Najbardziej wystrzałowe zwycięstwa 2013 roku

  1. ~Andrzej

    … kolejny ciekawy artykuł … nie gram dobrze w tenisa, ale lubię czasem poodbijać piłeczkę … ile to już razy byłem bliski poddania się … cały czas jednak jestem silny i wytrwały … życzę tego wszystkim …

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>