Trzeba było powołać Kubota z Lindstedtem

„Mam nadzieję, że zostanie to uszanowane”, łudził się Łukasz Kubot w środku Australian Open, gdy rezygnował z meczu przeciwko Rosji. Nie zostało.

Do ruchu oburzonych z Pudelkiem na czele dołączył kapitan reprezentacji Polski.

Radosław Szymanik w „Super Expressie”: „Łukasz stwierdził, że chodzi tylko o mecz z Rosją, ale ja doceniam tych zawodników, którzy są na każde wezwanie i chcą grać w każdym meczu. Ich deklaracja, że będą zawsze do dyspozycji, jest dla mnie bardzo ważna i pod tym kątem będę patrzył na tę drużynę. Chcę stawiać na zawodników, na których mogę liczyć”.

Kiedy świat nie odkrył jeszcze Jerzego Janowicza, a Michał Przysiężny borykał się z kolejnymi zakrętami w swojej karierze, Kubot przez lata stawiał się na każde wezwanie Szymanika i wspólnie z Mariuszem Fyrstenbergiem i Marcinem Matkowskim krok po kroku wyciągał reprezentację Polski z daviscupowego niebytu.

Teraz, po najlepszym sezonie Polaków w historii, 31-letni, niemłody już tenisista bardzo słusznie uznał, że w tym konkretnym meczu z Rosją reprezentacja bez niego sobie poradzi. Decyzję podjął na długo przed tym, jak w Australian Open został mistrzem wielkiego szlema w grze podwójnej.

„Rozmawiałem z kapitanem, dowiedział się pierwszy o tej decyzji. Zawiesiłem swój udział w pierwszym meczu w Rosji. Uważam, że najmocniejszy skład Polaków to Janowicz, Przysiężny i para deblowa Fyrstenberg/Matkowski. Wierzę, że z tym składem wrócimy zwycięsko z tego meczu. To jest decyzja na razie na pierwszy mecz. Mam nadzieję, że zostanie to uszanowane. Było to też podyktowane tym, żebym mógł się skoncentrować na własnej karierze – i singlowej, i deblowej”, tłumaczył w rozmowie z Eurosport.Onet.pl.

I Janowicz, i Przysiężny są wyżej od Kubota w rankingu. Lepiej radzą sobie w hali. Tenisista z Lubina nie miał więc co liczyć na występy w singlu przeciwko Rosji, a zamkniętą drogę ma też w grze podwójnej, gdzie niepodważalną pozycję mają Fyrstenberg z Matkowskim. Jako rezerwowy trzy dni zmarnowałby na ławce. Do czego Szymanikowi Kubot? Do robienia atmosfery w reprezentacji? To rola (wyłączna) kapitana.

Fakty są takie, że mamy taki urodzaj, że w obecnym rozdaniu dla wielkoszlemowego mistrza w reprezentacji Polski po prostu nie ma miejsca. A może Kubot miał przywieźć Szymanikowi z Melbourne Roberta Lindstedta?

Łukasz PrzybyłowiczŁukasz Przybyłowicz twitterNie śpię, bo oglądam tenis (@ogladamtenis)

18 myśli nt. „Trzeba było powołać Kubota z Lindstedtem

  1. ~sundstroem

    Urodzaj, o którym Pan pisze to zasługa Ryszarda Krauze. Wspominali już o tym komentatorzy Eurosportu, podczas deblowego finału Australian Open. Pieniądze, które właściciel Prokomu pompował w polski tenis przynoszą teraz efekty. Zaczęło się od wygranego juniorskiego Wimbledonu przez Agnieszkę Radwańską i trwa do dziś. Taki urodzaj może tylko cieszyć. Do daviscup’owej czołówki sporo brakuje. Na dzień dzisiejszy nie widzę rywalizacji któregokolwiek z singlistów z tenisistami serbskimi czy hiszpańskimi.

    Odpowiedz
    1. ~Macko

      Nie do końca bo przed Agnieszką tez były sukcesy juniorskie, Olsza wygrała Wimbledon juniorek w singlu i deblu, a Grzybowska Australian Open.

  2. Anonim

    Tak to jest racja że wyniki przeszły po wyłożeniu sporej kasy przez Krauzego. Tylko jest to bardzo dziwne, że jakoś nikt o tym nie chce pamiętać.

    Odpowiedz
  3. ~m.

    Zachowanie Szymanika jest małostkowe. Zamiast powiedzieć prawdę, że wystawia dwóch obecnie najlepszych singlistów i stałą parę deblową, złośliwie i z premedytacją daje głośny przekaz „Kubot nie chce grać dla Polski”. Kto jak kto, ale Łukasz na takie potraktowanie nie zasłużył. Tenis to jest sport dla profesjonalistów i chyba dobrze, że decyzje podejmuje się z wyprzedzeniem jasno i realnie oceniając sytuację. Mam wrażenie, że ostatni sukces Kubota nie wszystkim był w smak i teraz obserwujemy typowo polskie piekiełko. Przykre.

    Odpowiedz
    1. ~mustafa

      Mieszka w Lubinie a urodzil sie w Boleslawcu klocku!!! czyli jest z Lubina

  4. ~diallo

    Szymanik wykazał się małostkowością i przywarami małego hitlerka. Ja tu rządzę i jak ci każę siedzieć trzy dni na ławce to będziesz siedział. Przypomina mi to historie z odległej przeszłości jak „wadza” tępiła Fibaka bo odważył się realizować własne marzenia bez jej błogosławieństwa.Otóż nie panie Szymanik zawodnik ma też coś do powiedzenia a zachowanie Kubota jest ze wszech miar racjonalne. Pan okazał się niestety małym człowieczkiem. I tyle.

    Odpowiedz
  5. ~w1ktor

    Brawo Łukasz! i oby tak dalej !

    Skoro kolejny tytuł w deblu został przyjęty dużo lepiej (np. GW, Przegląd Sportowy) niż pierwszy w historii półfinał singla AO, a ten ostatni potraktowany jako porażka (np. GW Ciastoń, Przegląd Sportowy Gębicz), a my porażek nie tolerujemy, to powinniśmy z debla i miksta zrobić naszą konkurencję narodową, bo za słabi jesteśmy w singlu żeby wygrywać szlemy i zmusić naszych najlepszych singlistów do gry tylko w deblu i mikście, wtedy będziemy mieć więcej mistrzów, a może nawet zostaniemy potęgą tenisową o jakiej jeszcze świat nie słyszał.

    Będą się naszych najlepszych singlistów za granicą pytać, a dlaczego już nie gracie w singla, a bo my mierzymy w tytuły wielkoszlemowe, aby zadowolić naszych rodaków spragnionych wielkich zwycięstw, co tam półfinały singla, gówno warte, tylko wstyd nam przynoszą, my od teraz gramy tylko deble i miksty.

    A wszyscy starszej Radwańskiej doradzali aby zrezygnowała z debla, ciągle ją za tego debla krytykowali, pomawiali o brak ambicji, ale hipokryci.

    Odpowiedz
  6. ~Kris B.

    Zamiast docenic sukces Lukasza, trener, ktory ma do dyspozycji najlepszych
    polskich graczy na swoich pozycjach, robi zadyme nie wiadomo o co.
    Rozumialbym, gdyby Lukasz odkrecil swoja decyzje; deklarowal, ze zagra,
    a teraz ngle sie wycofywal, ale to nie mialo miejsca. W takim wiec wypadku,
    trener Szymanik miesza palcem w szambie i po co to wszystko.
    Niech lepiej sie skupi na przygotowaniu gotowych do gry zawodnikow,
    a nie sieje ferment. I zgadzam sie z opinia, ze Kubot przeciez nie moze
    wystapic z Linstedtem, zeby zwiekszyc nasze szanse; a Matka z Frytka
    byli zawsze jako etatowy polski debel, to w czym problem.
    Jakas kolejna, monstrumentalna, polska bzdura!

    Odpowiedz
  7. ~Jerzy

    ‚bardzo słusznie uznał, że w tym konkretnym meczu z Rosją reprezentacja bez niego sobie poradzi’

    Co za bełkot. Rosja to niesamowicie silna drużyna.

    Odpowiedz
    1. ~Aga

      Rosja to niesamowicie silna drużyna? Być może. Ale trzeba jeszcze spojrzeć, jaki skład wystawie do TEGO meczu. Moim zdaniem daleki od optymalnego.
      Poza tym pytanie nie brzmi: czy Kubot by sobie poradził z Rosją czy nie? Pytanie brzmi: czy poradziłby sobie lepiej niż Janowicz i Przysiężny…?
      Kubot przez całą swoją karierę ANI RAZU aż do teraz nie odmówił gry w reprezentacji. Ile razy robili to ci nieporównanie bardziej znani, lepsi od niego? A jakoś im się tego tak nie wypomina, prawda?
      Łukasz przez wiele lat był najlepszym polskim singlistą i faktycznie w dużej mierze od niego zależały wyniki kolejnych meczy w Pucharze Davisa. Nigdy nie zawodził – zawsze przyjeżdżał i grał na 100%. Czy to naprawdę takie dziwne, że teraz, kiedy jest dwóch tenisistów od niego lepszych (myślę, że nie tylko na papierze), chciałby ten jeden raz sobie odpuścić? Dla mnie nie. Z mojej strony pełne poparcie i ogromny szacunek dla tego przesympatycznego i skromnego tenisisty!
      (Przykro mi tylko, że zamiast mówić o wygraniu przez Łukasza Kubota AO, dyskutujemy o nieadekwatnej wypowiedzi trenera Szymanika…)

  8. ~rt

    Popieram wszystkich i myślę że trener reprezentacji Polski jest bez klasy i takich małych ludzi trzeba usuwać aby nie robili zadymy! Dziękujemy Ci Łukasz, jesteś wielkim Polakiem i boleslawianinem !!!

    Odpowiedz
  9. ~Pavelo

    Po przeczytaniu tekstu chciałem się wyprodukować, ale widzę, że macie bardzo podobne zdanie w temacie. Miejmy nadzieje, że bez Łukasza poradzimy sobie z Rosjanami. Co do pana Krauze, to chwała mu za to, że zrobił to co zrobił dla polskiego tenisa. Obyśmy efekty tego odczuwali jeszcze przez długie lata. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  10. ~Andrzej

    Pytanie ? Szymanik to kto w tenisie! jakie ma dokonania ? że tak pomstuje na KUBOTA – kilka lat wstecz jak by nie KUBOT to po FIBAKU o Polsce by nikt nie słyszał. Zakasaj rękawy i bież się do PRACY ty D…. !!!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>